Listen to unlimited or download Najlepszą Obroną Jest Atak by Peja in Hi-Res quality on Qobuz. Subscription from 12,50€/month. Lechia Tomaszów - ŁKS, czyli najlepszy atak z najlepszą obroną. Sport w Łodzi 29.10.2016, 08:00. Jerzy Walczyk. 2 ZDJĘCIA. ŁKS - Concordia Elbląg 2:1 (TOMASZ STAA'CZAK) ŁKS. Niepokonany w tym sezonie, ale ostatnio nękany kontuzjami ŁKS, zagra w Tomaszowie z Lechią, która odniosła cztery kolejne zwycięstwa. Generał Leon Komornicki ocenił, że wnioski z tej wojny powinny przynieść refleksję nad zmianą strategii obrony państw. Zaznaczył, że jego zdaniem nie należy doprowadzać do sytuacji, w której państwo broni się przez agresorem na własnym terytorium. Powiedział, że państwo, które pozwoli wkroczyć armii rosyjskiej na swoje Język: polski. Rok wydania: 2020. Opis. Przemoc emocjonalna poniża, czyni człowieka bezbronnym i chorym. Pojawia się w każdym obszarze życia: w pracy, w szkole, w rodzinie, w związku. Często występuje mimochodem. To sprawia, że trudno jest się przed nią bronić. Werner Bartens, lekarz, dziennikarz naukowy i autor bestsellerów Czytaj także: "The New York Times": Strategia TikToka w Waszyngtonie - najlepszą obroną jest atak; TikTok uzależnia w ten sam sposób, co narkotyki i hazard. Taka nawałnica bardzo krótkich filmików może negatywnie wpływać na mózg. Eksperci wymyślili nawet na niego już specjalne określenie „tiktokowy mózg" (TikTok Brain). Najlepszą obroną jest atak 1984. Najlepszą obroną jest atak. Best Defense. Film. 1g. 34m. Komedia, Wojenny. USA. Inżynier Wylie Cooper otrzymuje od tajemniczego mężczyzny dyskietkę, zawierającą projekt stabilizatora. Wylie wykorzystuje go ratując swoja firmę, a sam staje się kimś ważnym. . Niepokój, strach, lęk, obawa, a czasami nawet panika, to emocje, które coraz częściej towarzyszą Niemkom, ale nie tylko, bo trwogę wobec zachowań uchodźców zaczyna odczuwać także reszta społeczeństwa. Co prawda od zdarzeń, gdy imigranci w sylwestrową noc napastowali niemieckie kobiety minęło już trochę czasu, a policji udało się schwytać kilku sprawców, to i tak emocje związane z tamtymi incydentami nie opadły. Na policję w dalszym ciągu zgłaszają się kobiety, które twierdzą, iż tamtej feralnej nocy były atakowane przez imigrantów. Na politycznej grze traci społeczeństwo Część polityków żąda natychmiastowych zmian kierunku polityki migracyjnej, opowiadając się za wprowadzeniem limitów przyjmowania imigrantów, zaostrzeniem przepisów prawnych względem nich. Tymczasem druga część (na czele z kanclerz Angelą Merkel) uważa, że sytuacja związana z uchodźcami wcale nie wymyka się spod kontroli władz, a rząd panuje nad sytuacją… I tak piłeczka przerzucana jest z jednej strony, na drugą, a kto na tym cierpi najbardziej? Społeczeństwo, które coraz poważniej myśli o swoim bezpieczeństwie. Najlepszą obroną jest atak (?) O tym, że Niemcy żyją w strachu już wiadomo, o tym, że ich obawy stale rosną, też, bo pokazują to najnowsze sondaże, w których ponad połowa niemieckiego społeczeństwa martwi się o siebie i swoich najbliższych. Czy można zrobić coś, co sprawi, że wróci pewność siebie, a strach i obawa przed ewentualnym zagrożeniem odejdzie w cień? Jednym ze sposobów pozbycia się lęku względem potencjalnego napastnika jest unikanie ciemnych zaułków, miejsc mało uczęszczanych przez ludzi, spacerów nocą… Inną opcją może być kurs samoobrony, podczas którego nie tylko nauczymy się, w jaki sposób się bronić przed napastnikiem, ale także popracujemy nad szybkością i zwinnością. Niemcy także mają swój sposób na walkę ze strachem – broń. Gaz pieprzowy w ostatnim czasie stał się prawdziwym sprzedażowym hitem. Sklepikarze zacierają ręce, bo o ile w minionym roku udało im się sprzedać około 200 sztuk gazu, o tyle teraz sprzedają ich około 100 dziennie! To nie wszystko. W ostatnim czasie policja została „zasypana” pytaniami dotyczącymi pozwolenia na broń. „Fakty” TVN dotarły do informacji, z których wynika, że od początku roku niemiecka policja otrzymała już ponad 300 tego rodzaju zapytań. Dla porównania, w minionym roku pojawiło się łącznie 400 interpelacji. Oprócz zainteresowania kupnem broni i zaopatrywaniem się w gaz pieprzowy, niemiecka policja zaobserwowała wzrost agresji . 18 stycznia nieznani sprawcy zaatakowali w Kolonii kilku imigrantów. Coraz większa nagonka na uchodźców zauważalna jest także w internecie, gdzie oprócz złowieszczych wpisów pojawiają się grupy, które organizują marsze i pikiety przeciwko obecnej polityce migracyjnej, a nawet chcą na własny rachunek „zrobić porządek z uchodźcami”. W meczu 4. kolejki PLFA I, pomiędzy Husarią Szczecin i Mustangs Płocki, lepsi okazali się goście. Mecz zakończył się zwycięstwem płocczan 18:15. Dla Mustangów była to pierwsza wygrana w tegorocznych rozgrywkach. Husaria przegrała po raz drugi. Na boisku w Deszcznie koło Gorzowa Wielkopolskiego, spotkały się drużyny, które sezon rozpoczęły od porażki. Faworytem tego spotkania byli gospodarze, którzy w pierwszej kolejce nieznacznie ulegli faworyzowanej drużynie Lowlanders Białystok. Początek meczu to były tak zwane „boiskowe szachy”. Drużyny badały swoje możliwości, ale to jednak goście, jard po jardzie, zbliżali się do pola punktowego gospodarzy. Zwieńczeniem udanej serii ofensywnej było przyłożenie Łukasza Pietrzaka po 1-jardowej akcji po podaniu Macieja Łebkowskiego. W drugiej kwarcie oba zespoły rozpędziły się zdobywając łącznie 21 punktów. Mimo zimna zgromadzeni kibice mogli cieszyć swój wzrok efektowymi akcjami biegowymi, długimi podaniami i skutecznym kopnięciem z pola. Dwa przyłożenia gospodarzy pozwoliły im wyjść na prowadzenie jednak ozdobą tej części gry i całego meczu była wspaniała 65-jardowa akcja biegowa w wykonaniu Witolda Szpotańskiego, running backa gospodarzy. Do przerwy Husaria prowadziła trzema punktami. Trzecia kwarta przypominała pierwszą. Gdy wydawało się, że gospodarze zwiększą swoje prowadzenie, przechwytem i przyłożeniem po 15-jardowej akcji powrotnej popisał się Łukasz Jaworski. Jak się okazało, były to ostatnie punkty w tym meczu. Husaria przegrała kolejny mecz domowy, a Mustangi z Płocka dzięki przyłożeniom w trzech kwartach odniosły pierwsze zwycięstwo w sezonie. – Był to wyrównany, przyjemny dla oka mecz. Niestety, tak jak ostatnio nie udało się wygrać, mimo, że mieliśmy ku temu podstawy – powiedział Przemysław Kazaniecki, menadżer Husarii Szczecin. – Mamy obecnie dwie porażki, ale po efektownych meczach, dlatego nie stoimy na przegranej pozycji. Liga jest bardzo wyrównana, co pokazują dobitnie wyniki pozostałych drużyn. Na pewno cieszy fakt, że mamy swój styl. Teraz czas nie tylko grać w dobrym stylu, ale też zacząć efektownei wygrywać – dodał Kazaniecki. – Wygraliśmy wyrównane spotkanie. Husaria postawiła bardzo ciężkie warunki – skomentował Paweł Kęsy, trener Mustangs Płock. – Zwycięstwo zapewniła nam dobra defensywa. W ofensywie nie wszystko wyglądało tak jak byśmy chcieli. Było sporo niedociągnięć, głównie dlatego, że zarówno ja jaki i były trener Spartans, James Deacon jesteśmy w klubie od niedawna i nie zdążyliśmy wszystkiego do końca poukładać. Na pewno czas działa na naszą korzyść. Potwierdzą to kolejne mecze – zakończył Kęsy. Najlepszym zawodnikiem Husarii był Jakub Kaczmarczyk, który zdobył przyłożenie. Bez wątpienia, zawodnik ten ma wielki potencjał i jeśli dalej będzie trenował z takim zaangażowaniem jak teraz może stać się czołowym zawodnikiem w lidze. Warto dodać, że miał on podwójną motywację, ponieważ niedawno został tatą. W ofensywie gości na wyróżnienie zasłużył Witold Szpotański. W defensywie błysnął Łukasz Jaworski, który przyłożeniem po przechwycie zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Znakomite zagranie okupił jednak kontuzją kolana. Swój kolejny mecz ligowy Husaria rozegra 27 maja, gdy w stolicy Podlasia zmierzy się z Lowlanders Białystok. Dzień wcześniej, 26 maja Mustangi podejmą lidera Grupy Północnej PLFA I – Warsaw Spartans. Husaria Szczecin – Mustangs Płock 15:18 (0:6, 15:6, 0:6, 0:0) I kwarta 0:6 przyłożenie Łukasza Pietrzaka po 1-jardowej akcji po podaniu Macieja Łebkowskiego II kwarta 3:6 20-jardowe kopnięcie z pola Mariusza Pedy 9:6 przyłożenie Marcina Kaima po 40-jardowej akcji po podaniu Leszka Ankutowicza 15:6 przyłożenie Jakuba Kaczmarczyka po 20-jardowej akcji po podaniu Leszka Ankutowicza 15:12 przyłożenie Witolda Szpotańskiego po 65-jardowej akcji biegowej III kwarta 15:18 przyłożenie Łukasza Jaworskiego po 15-jardowej akcji powrotnej po przechwycie Mecz obejrzało 100 widzów. NAC VII SuperFinał Firma New American Concept istnieje na rynku od 1991 roku. NAC – sponsor tytularny VII SuperFinału – jest producentem oraz dystrybutorem wysokiej klasy urządzeń ogrodniczych znanych marek, takich jak Murray, Canadiana i Sandri Garden. Polska Liga Futbolu Amerykańskiego (PLFA) PLFA została powołana do życia w 2006 roku. W pierwszej edycji ogólnopolskich rozgrywek ligowych wystąpiły 4 kluby W sezonie 2012 w szranki PLFA stanęło 38 drużyn, które występują w Toplidze, PLFA I, PLFA II i PLFA 8. Kulminacją sezonu będzie VII SuperFinał, który 15 lipca 2012 r. zostanie rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie. Źródło: Skomentuj comments Fowler: Najlepszą obroną jest atak W wywiadzie udzielonym wczoraj serwisowi Liverpool Echo, legenda The Kop – Robbie Fowler – dzieli się swoimi przemyśleniami o rewanżowym meczu Ligi Europy z Manchesterem Fowler jest pewien, że dla Liverpolu w meczu z drużyną z Manchesteru na Old Trafford najlepszą taktyką będzie ofensywa. Były napastnik twierdzi, że nastawienie piłkarzy Kloppa będzie miało kluczowe znaczenie dla zwiększenia szans na wejście do ćwierćfinału Ligi rozpocznie mecz ze znaczącą przewagą. W zeszłym tygodniu drużyna wygrała mecz na Anfield 2-0. Fowler ostrzega jednak The Reds, że obrona rezultatu i próba utrzymania wypracowanej przewagi może być ryzykownym posunięciem.– Liverpool jest teraz w świetnej sytuacji, ale nie sądzę, by zespół był zupełnie bezpieczny – powiedział Fowler w wywiadzie dla Liverpool Echo.– Myślę, że jeżeli ktoś przed pierwszym meczem zaproponowałby nam wynik 2-0, wzięlibyśmy go w ciemno.– Rozczarowujące jest jednak to, że w pierwszym spotkaniu nie udało się strzelić większej liczby goli. Tak naprawdę powinniśmy zakończyć tę rywalizację już w zeszły czwartek. Bramkarz przeciwników kilka razy świetnie obronił, ale nasi zawodnicy zanotowali też parę bardzo słabych strzałów.– Największym zagrożeniem dla Liverpoolu jest wejście w mecz z nastawieniem w stylu „mamy dwie bramki przewagi, więc po prostu obrońmy ten wynik”. Taka gra nie zawsze kończy się dobrze.– Może dojść do jakiegoś błędu, czy stałego fragmentu gry, po którym United odrobi jedną bramkę straty. Potem reszta meczu może przebiegać odmiennie od założeń.– Trzeba po prostu zagrać zwykły mecz. Trzeba wyjść na murawę i postarać się wygrać. Ten mecz należy traktować jak każde spotkanie ligowe na Old Trafford.– Musimy grać ze śmiałością i szukać szans na strzelenie bramki, która otworzy wynik spotkania. Jeżeli nam się to uda, piłkarze United będą mieli naprawdę ciężkie zadanie, bo będą musieli strzelić cztery wrogości panująca na stadionie Old Trafford zawsze dodawała Fowlerowi skrzydeł. Były piłkarz twierdzi, że podopieczni Jurgena Kloppa powinni wziąć z niego przykład i zagrać ze zdwojonym Louisa van Gaala na Anfield grał zdecydowanie słabiej niż gospodarze. Z mniejszą zaciekłością walczył też o dobry wynik. Na jutrzejszy mecz Manchester z pewnością wyjdzie z zupełnie innym nastawieniem.– Zawsze lubiłem grać na Old Trafford – powiedział Fowler.– Mecze Liverpoolu z United to zawsze wielkie spotkania. Przed każdym z nich wyzwanie jest takie samo – wejść na murawę i zagrać tak, by uciszyć trybuny.– Żaden gracz Liverpoolu nie powinien potrzebować dodatkowej motywacji. Wszyscy powinni sami z siebie chcieć wygrać. Nasze ostatnie mecze na Old Trafford nie poszły dobrze, ale piłkarze powinni czuć się pewniej po ostatnim spotkaniu w Lidze Europy.– Manchester United nie zagra tak źle, jak na Anfield, więc będziemy musieli zachować czujność.– Zespół Liverpoolu nikomu się jednak nigdy nie kłania. Musimy mieć pozytywne nastawienie. Uważam, że potrafimy wykonać zadanie.– Mamy dobry zespół i świetnego menedżera, który wie, co robi. Powoli zaczyna wydobywać ze swoich zawodników to, co najlepsze. Gramy o wiele lepiej niż jeszcze miesiąc temu.– Piłkarze wiedzą, że przed nimi jeszcze sporo pracy, ale jedną nogą jesteśmy już w zwycięskim meczu z Manchesterem United na Anfield Roberto Firmino strzelił drugiego gola dla Liverpoolu. W całym sezonie zanotował już dziewięć bramek. Fowler jest pod wrażeniem brazylijskiego napastnika i tego, w jaki sposób po trudnych początkach rozwinął się w drużynie.– Firmino niezwykle się rozwinął. Teraz, gdy tylko gra, robi duże zagrożenie pod bramką przeciwników – powiedział Fowler.– Na wcześniejszym etapie sezonu nie bardzo wiedziałem, jaka pozycja jest dla niego najlepsza. Teraz widać, że najlepiej radzi sobie jako zawodnik podwieszony pod napastnikiem.– Firmino gra zupełnie inaczej niż na początku. Strzela bramki i stwarza okazje strzeleckie.– Tuż po przejściu do Liverpoolu był wielką niewiadomą. Gra w Premier League różni się od występowania w jakiejkolwiek innej lidze. Tu mecze są rozgrywane z większą intensywnością.– Chwilę to zajęło, zanim się zaadaptował, ale teraz naprawdę rozwinął kontuzji w Liverpoolu wreszcie ustała i Klopp może zachęcać swoich podopiecznych do konkurowania ze sobą o miejsce w pierwszym składzie. Fowler wierzy, że ta sytuacja pozwoli The Reds na poprawienie gry w ostatnich miesiącach bieżącej kampanii. Drużyna może bić się o zwycięstwo w Lidze Europy i zakończenie sezonu w pierwszej czwórce Premier League.– Skład się rozszerzył. Wygląda to znacznie lepiej – powiedział.– Szkoda tylko, że chłopcy nie byli w takiej formie miesiąc temu, bo mielibyśmy większą szansę na zdobycie miejsca premiowanego grą w Lidze Mistrzów. To dalej nie jest poza zasięgiem, ale będzie ciężko.– Co do Ligi Europy, w turnieju w dalszym ciągu pozostaje kilka świetnych zespołów. Przypomnijcie sobie tylko, jak Borussia zagrała przeciwko Tottenhamowi. To zapewne zespół, z którym wszyscy chcieliby, żeby zmierzył się Liverpool – może być w ćwierćfinale, ale półfinał lub finał też byłby dobry. Jurgen przeciwko swojemu byłemu klubowi.– Wygranie Ligi Europy jest naszą najlepszą szansą na dostanie się do Ligi Mistrzów, ale póki co przed nami jeszcze długa droga. Nie możemy pozwolić sobie na zbytnie wybieganie w przyszłość. Najlepszą obroną jest atak. Najlepszą obroną jest atak. mar 17, 2013#12013-03-17T20:45 Poseł Roman Kotliński z Ruchu Palikota ma poważne problemy. Jak twierdzi, jest szantażowany przez człowieka związanego z gangiem pruszkowskim. Złożył nawet w tej sprawie zawiadomienie w prokuraturze, ale ta sama prokuratura, od kilku miesięcy prowadzi postępowanie ws. kontaktów Kotlińskiego z tym właśnie gangsterem. Chodzi o podżeganie do zabójstwa - ujawniają dziennikarze "Superwizjera". Roman Kotliński z Ruchu Palikota twierdzi, że padł ofiarą misternej intrygi, uknutej przez człowieka związanego z gangiem pruszkowskim. Tymczasem, ten sam gangster obciążył byłego księdza. Po jego zeznaniach prokuratura wszczęła postępowanie ws. podżegania do zabójstwa - ustalili dziennikarze "Superwizjera". W ten sposób kwalifikuje się zlecenie ... wiarygodnością informacji Onetu przemawia to, że Kotliński jest w niej przedstawiony jako "były ksiądz:".mar 17, 2013#22013-03-17T22:14Nasza siostra odłączona Kura nadała na pejsie, że p. Roman został usunięty z seminarium za aktywne pedałowanie."Cari amici soldati, i tempi della pace sono passati." mar 18, 2013#32013-03-18T10:46ombretta wrote:Nasza siostra odłączona Kura nadała na pejsie, że p. Roman został usunięty z seminarium za aktywne pedałowanie. Hm, o ile pamiętam, to on był wyświęcony, tylko potem odszedł. Fakt, że miał roczną przerwę w formacji seminaryjnej, więc "wtedy to się stać mogło". Ale czemu w takim razie z powrotem go przyjęto?mar 18, 2013#42013-03-18T10:59Warto przyponieć tu pewnego jezuitę, który pojechał po rzeczonym & consortes: Trzeba podkreślić, że nikomu od czasów II Rzeczpospolitej nie udało się wprowadzić kleru katolickiego do parlamentu. Uczynił to Ruch Palikota, który niby to miał być antyklerykalny. W tym momencie to właściwie ja jako duchowny deklaruję, iż nie życzę sobie, żeby w parlamencie był obecny kler! Ruch Palikotaa gdyby była partią antyklerykalną, to powinna wręcz postulować dodanie do artykułu 103 Konstytucji RP również duchownych. Czas przeciąć pępowinę, Ruchu Palikota! Dość hipokryzji! W przeciwnym razie wychodzi, że Roman Kotliński staje się swego rodzaju podwójnym podwładnym (podwójny agent?), bo podlega on prawu państwowemu i kościelnemu. Dlatego posłowie mogą zwracać się do Romana Kotlińskiego: "Księże pośle", jak za czasów II Rzeczypospolitej. Co za feudalizm i ciemnogród! Jest jeszcze inne wyjście. Otóż Roman Kotliński może poprosić Stolicę Apostolską o usunięcie ze stanu duchownego. W takim wypadku wyjdzie na to, że antyklerykalny członek Ruchu Palikota padnie na kolana, aby prosić Stolicę Apostolską o usunięcie ze stanu duchownego. Roman Kotliński musi się pofatygować do duchownych Kościoła katolickiego!C K Regent - "Przypatruję się jako to mam we zwyczaju, biegowi rzeczy ludzkich..."mar 18, 2013#52013-03-18T11:15Wogle to jaki jest status kanoniczny tego pajaca? Nie wylano go jeszcze ze stanu kapłańskiego do stanu świeckiego?!mar 18, 2013#62013-03-18T11:29consumer wrote:Wogle to jaki jest status kanoniczny tego pajaca? Nie wylano go jeszcze ze stanu kapłańskiego do stanu świeckiego?!Tak jak napisano K Regent - "Przypatruję się jako to mam we zwyczaju, biegowi rzeczy ludzkich..."mar 18, 2013#72013-03-18T11:39CYRUS Magnus wrote:consumer wrote:Wogle to jaki jest status kanoniczny tego pajaca? Nie wylano go jeszcze ze stanu kapłańskiego do stanu świeckiego?!Tak jak napisano poniżej. Z zalinkowanego przez Asana wpisu wynika, że nie za bardzo on jest wyrzucony (sugeruje mu się, ażeby sam wystąpił o wyrzucenie). Dlatego się pytam....mar 18, 2013#82013-03-18T12:09consumer wrote:CYRUS Magnus wrote:consumer wrote:Wogle to jaki jest status kanoniczny tego pajaca? Nie wylano go jeszcze ze stanu kapłańskiego do stanu świeckiego?!Tak jak napisano poniżej. Z zalinkowanego przez Asana wpisu wynika, że nie za bardzo on jest wyrzucony (sugeruje mu się, ażeby sam wystąpił o wyrzucenie). Dlatego się pytam.... I co jest tzw. catch#22, on sam musi poprosić o K Regent - "Przypatruję się jako to mam we zwyczaju, biegowi rzeczy ludzkich..."mar 18, 2013#92013-03-18T12:22CYRUS Magnus wrote:I co jest tzw. catch#22, on sam musi poprosić o wyrzucenie. Otóż kanon 1708 stwierdza, że on sam lub ordynariusz miejsca święcenia. Zatem, kiedy przedmiotowy ordynariusz raczy z urzędu zadziałać? • Europejczycy muszą zwiększyć środki ostrożności, wydatki na wywiad oraz używać narzędzi inwigilacji elektronicznej - uważają b. szefowie CIA • Brukselskie ataki dowodzą o rosnących zdolnościach Państwa Islamskiego w Europie • Następstwem ataków powinna być zdaniem eksperta "znacząca poprawa zdolności (Europy) do własnej obrony" • Zamachy w Europie skończą się dopiero wtedy, "gdy zostaną usunięci przywódcy IS"Źródło: InneZdaniem byłego wicedyrektora CIA Michaela Morella zamachy w Brukseli świadczą o tym, że "Państwu Islamskiemu (IS) udało się zebrać zdolności do przeprowadzania ataków w Europie", których - mimo różnych wysiłków - "nie udało się zdławić". Wręcz przeciwnie, te zasoby "rosną pod względem skali i wyrafinowania" - powiedział Morell w komentarzu opublikowanym przez Atlantic Council, waszyngtoński think tank, z którym jest obecnie następstwem ataków powinna być zdaniem Morella "znacząca poprawa zdolności (Europy) do własnej obrony". Ekspert zwrócił uwagę, że ataki na lotnisku w Brukseli zostały przeprowadzone w strefie, gdzie nie ma obowiązku kontroli. "Europejczycy powinni poprawić środki bezpieczeństwa na europejskich lotniskach (...), a także dogłębnie przemyśleć swą postawę obronną. To się tyczy zarówno środków przeznaczanych na policję, wywiad, jak i służby bezpieczeństwa, aby odzwierciedlały zagrożenie, któremu muszą stawić czoło" - Fakt, że europejskie służby nie są w stanie wytropić podejrzanych, o których wiedzą, bo po prostu brakuje im środków, jest prawdziwym problemem. To powinno się zmienić - dodał Morell, który był zastępcą dyrektora CIA dwukrotnie - w 2011 oraz od 2012 do 2013 Jednak zdecydowanie najlepszą obroną (przed terrorystami) jest silny atak - zaznaczył. Wyraził zdanie, że zamachy w Europie skończą się dopiero wtedy, "gdy zostaną usunięci przywódcy" IS ukrywający się na terenie utworzonego przez tę dzihadystyczną organizację kalifatu w Syrii i Iraku. - Musimy przemyśleć w Europie, w Waszyngtonie i na Bliskim Wschodzie, jak chcemy zmierzyć się z tym największym problemem. Nie ma wątpliwości, że IS jest w Iraku i Syrii pod presją, ale wciąż ma swoje kryjówki, gdzie jego przywódcy są chronieni - powiedział nie ma wątpliwości, że wtorkowe ataki były powiązane z aresztowaniem w Brukseli cztery dni temu Salaha Abdeslama, domniemanego głównego organizatora listopadowych zamachów w Paryżu. Zdaniem Morella Abdeslam przygotowywał kolejne ataki i kiedy został aresztowany, pozostali członkowie jego komórki "zdecydowali się przyspieszyć ataki, bo bali się, że zacznie mówić podczas przesłuchań i ataki zostaną udaremnione".Zgodził się z nim dyrektor CIA z czasów prezydentury George'a Busha, Micheal Hayden, także związany obecnie z Atlantic Council. - Ataki były przygotowywane od dawna, gdyż były wyrafinowane, skoordynowane czasowo i niestety bardzo skuteczne - powiedział. Ale zostały przyspieszone po aresztowaniu Abdeslama, gdyż terroryści uznali, że jeśli od razu ich nie przeprowadzą, to może im się już to nie Haydena Europa powinna wyciągnąć z tych kolejnych już na jej terytorium ataków terrorystycznych lekcję, że "ludzie mają prawo do prywatności, ale mają też prawo do życia". A to oznacza - dodał - że należy korzystać z narzędzi takich jak elektroniczna Jakoś nie słyszę już nikogo cytującego pana Edwarda Snowdena (byłego pracownika wywiadu USA, który ujawnił istnienie programów masowej elektronicznej inwigilacji - PAP) czy kogoś innego załamującego ręce nad amerykańską inwigilacją elektroniczną - powiedział. Jego zdaniem jest wręcz przeciwnie. Europejczycy coraz bardziej są zainteresowani tym, co udało się zebrać wywiadowi USA. Taka szybka wymiana informacji między sojusznikami - dodał - przyniesie korzyści obu stronom, bo w interesie USA jest ustalić, czy istnieją jakiekolwiek związki z osobami związanymi w przygotowanie zamachów w przyznał jednak, że prawdopodobieństwo podobnych ataków w USA jest mniejsze. - Mamy szczęście, że jesteśmy dalej od centrum Państwa Islamskiego i mamy szczęście, że jest u nas obecnie mniej uchodźców, którzy - jak się wydaje - byli u źródeł niektórych ataków, przynajmniej w Paryżu - powiedział Hayden. Podkreślił, że siłą USA jest też stosunkowo dobra asymilacja imigrantów, a w USA nie ma takich gett imigracyjnych "jak w Paryżu, Brukseli czy niektórych brytyjskich przemysłowych miastach".Z Waszyngtonu Inga CzernyOceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

najlepszą obroną jest atak kto to powiedział