Tajlandia: Koh Lanta – informacje, wrażenia, porady. Na Koh Lantę uciekaliśmy z niemal tonącego Koh Samui. Gdy opuszczaliśmy Samui, drogi były zalane, samoloty nie wylatywały, a po ulicach w wielu miejscach płynęły rzeki. Wszędzie mówiono, że to najgorsza pogoda w Tajlandii od 15 lat, a w powodzi na Samui kilka osób zginęło…. Wiecie już, jak wyglądał nasz poród okiem Kafi. Pora na mój punkt widzenia, poszerzony o pierwsze wrażenia z domowej rzeczywistości. No i są fotki. Zapraszamy! A jak sądzicie czy drugi poród może być "latwiejszy" pomimo tego, że dziecko będzie większe niż pierwsze? (pierwszy syn 3600g, drugi obstawiam grubo ponad 4000g) Udostępnij ten post Zobacz 8 odpowiedzi na pytanie: Jak wyglądał wasz pierwszy raz? Pytania . Wszystkie pytania; Ciąża i Poród (17804) Dermatologia (7982) Dieta i Kondycja (118549) Drugi poród jest łatwiejszy? Drugi poród drogami natury jest zazwyczaj łatwiejszy. Organizm kobiety już raz przebył trudną drogę i wie, jak reagować. Macica ma „swoją wewnętrzną pamięć”, która pozwala skutecznie wypchnąć dziecko oraz usprawnić akcję porodową. Przy drugim porodzie rzadziej istnieje wskazanie do nacięcia Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Jak wyglądał wasz pierwszy pocałunek? ja jeszcze nie miałam :( (w przedszkolu no ale to się nie liczy..) . Fiba odsłony: 4033 Czesto podczytywałam te wątki w ciazy więc postanowiłam opisać i swój poród, dla wszystkich ciężarówek i nie tylko.. :)Nic nie zapowiadało, że akcja rozpocznie się tej nocy. Byłam 2 dzień po terminie i spokojnie położyliśmy się wieczorem spać. W tych dniach jeździłam co drugi dzień na ktg, żeby sprawdzić, czy z małym wszystko ok. Około czwartej nad ranem dostałam skurczy. Nie byłam pewna czy to jest TO, ponieważ wczesniej nie miałam żadnych skurczy ani oznak zbliżającej się godziny zero. Skurcze byly początkowo co 15 potem co 10 minut. O 6 obudziłam męża i zadzwoniliśmy do połoznej. Kazała jechać do szpitala. Tam podłączyli mnie pod ktg i stwierdzili, że to sa słabe skurcze, pewnie przepowiadające. I żebym sobie "pochodziła" ze 2 godziny, żeby zobaczyć w którą stronę akcja się rozwinie. O 9 podłączyli mnie znów pod ktg, zbadała mnie lekarka i stiwerdziła, że jednak poród :D Zaczęło się kombinowanie, poniewaz nie było mniejsc (rzecz się dzieje na karowej w warszawie). Przyszła moja opłacona połozna, powołałam sie na mojego lekarza i okazało się, że za godzinę będzie wolne łóżko na porodówce. Więc jeszcze godzinę siedziliśmy z mężem przy "konsoli" pielegniarek na porodówce. Podłączyli mnie pod ktg na kółkach, siedziałam w fotelu przy choince i wpatrywałam się w lampki w przerwach między skurczami :)Gdy już sala się zwolniła, połozyli mnie na łóżku. Poleżałam tam z godzinkę i zaczęłam dopytywać się o znieczulenie. ZZO dostałam tak około 13 i poczułam błogość :) Wszelki ból ustąpił, siedzieliśmy, gadaliśmy z mężem i połozną o wszystkim i niczym. Potem wstałam i poszłam na małą "przechadzkę". 10 minut później okazało się, że mam już 8cm. Dostałam kolejną dawkę ZZO (znów wielka ulga). Skurcze parte trwały pewnie z pół bolało? Prawie wcale, naprawdę!A jakie piękne jest to uczucie, kiedy nagle widziesz, jak wyjmują z ciebie istotkę- żywe stworzenie, które zaczyna płakać i mi synka na piersi, niesamowite wzruszenie i łzy :)Niby przez całą ciążę ma się świadomość, że coś tam żyje i jest osobnym stworzeniem, ale poród to jest takie kosmiczne się że dane mi było tego A myślałam, że będzie to głównie wspomnienie bólu, a wszystkie opowieści że jest to piękne przeżycie- to takie górnolotne historie. Ale jest to prawda! To jest naprawdę CUD NARODZIN! Odpowiedzi (21) Ostatnia odpowiedź: 2015-10-20, 21:16:59 #1 Witam dziewczyny Dzis po wizycie u gin usłyszalam od poloznej ze drugi porod ze wzgledu na maly odstep czasu miedzy dzieciakami bedzie duzo krotszy.... zastanawia mnie ile w takim wypadku jak to wyglada u mam ktorych pierwszy porod byl krotki. Powiedzialam o swoich obawach poloznej na co uslyszlalam ze zdarza sie nawet urodzic w domu.... Dziewczyny jak bylo u was? Ktora faza sie skrocila o ile w ogole??? Pozdrawiam mamusie reklama #3 zaczynam sie bać....a czy wszystko o terminie sie stalo?? a druga rzecz- ile trwal twoj pierwszy porod? i ogolnie duza jest roznica???? Mka10 Gość #5 mam nadzieję że też lepiej znosę drugi poród, ale słyszałam też o kobitce co coraz gorzej przeżywała kolejne porody... #6 Dziewczyny jak narazie wszystkie znaki na niebie z jakimi miałam okazje się zetknac (forum internetowe opinie położnych) wskazują ze przy tak małej różnicy rzeczywiście jest dużo szybciej... I niby mniej boleśnie. Zobaczymy... Może wiecej mam potwierdzi bądź zaprzeczy.. #7 Ja mam dwie dziewczynki, odstęp roku i 8 dni. Oba porody miałam wywoływane 9 dni po terminie. Pierwszy trwał 7 h 30 min, a drugi 6 h 15 min... z pierwszą córką szłam rodzić bez skurczy i rozwarcia, a teraz takie dolegliwości miałam od 34 tygodnia ciąży, szłam rodzić, to miałam 3 cm rozwarcia... #8 u mnie drugi poród był o jakieś 19 godzin krótszy #9 Agineczek napisz coś wiecej bo brzmi to szokujaco reklama #10 u mnie jest roznica poltora roku miedzy dziewczynami, pierwszy porod trwal 6 godzin, na ostatnie 1,5 dojechalam do szpitala. drugi od pierwszych skorczy 3 godziny i urodzilam w domu. dobrze, ze maz zdazyl przyjechac z pracy i razem z sasiadka jakos sobie poradzili, inaczej chyba by starsza cora odbierala pierwszy poród naturalny bez znieczulenia. drugi cesarka - robiona na gwałt w pośpiechu dla ratowania życia dziecka....zdecydowanie wolę naturalny Odpowiedz za pierwszym razem - dośc długi o bez znieczulenia, bo nie dawali w tym szpitalu, ale przeżyłam...; za drugim razem - już miałam brac znieczulenie, ale zanim przyszedł anestezjolog, mały juz był na świecie:) Odpowiedz sama rodziłam bez znieczulenia więc szacun Odpowiedz 3x wywołanie kroplówką i zakończyło się cc Odpowiedz ja rodziłam siłami natury... czyli zero nawet jakichkolwiek kroplówek typu oxytocyna itp. :) poród trwał jakieś 4 godziny w tym 15 minut bóli partych Odpowiedz magduś* napisał(a): Ale oczywiście bylo minęło i już tego nie pamiętam, powiedzmy lol lol lol u mnie ładnie pieknie sie zaczęło, ale skonczyło się CC Odpowiedz ja też naturaleni dwa porody, ale tym razem było koszmarnie Albo wiedziałam co mnie czeka i to spotęgowało "doznania" Ale oczywiście bylo minęło i już tego nie pamiętam, powiedzmy Odpowiedz Obydwa porody naturalnie gdybym miała rodzić trzecie to już ze znieczuleniem. Drugi poród mimo że również szybki dał mi w kość przez Lekarza który siłą wycisną mi przy partych synka- trauma nie do opisania :( mimo że parte trwały 5 minut to czułam jaby to bło 10 godzin bólu Odpowiedz Witam :) mam pytanie do już doświadczonych mam :) Znalazłam ostatnio w internecie wirtualną szkołę rodzenia, kosztuje 127 zł z tego co się orientuje to chyba jest to trochę mniej niż prywatne stacjonarne szkoły. Taki jest jej program: . Jak on się ma do cyklu szkoleń tradycyjnego kursu? Warto? Odpowiedz hej jak rodziłam miałam 19 lat.. rodziłam naturalnie bez znieczulenia mój poród trwał zaledwie 2,5godz.. razem z bólami...;) mimo to że trwalo to tak krótko na dzień dzisiejszy nie planuje więcej dzieci i w dalekiej przyszłości też nie no chyba że mój partner urodzi za mnie.. pozdrawiam Odpowiedz Ja rodziłam naturalnie,bez żadnego było przemęczyć się te prawie 17 godz i doczekać tej cudownej chwili :) Odpowiedz Rodziłam 2 razy naturalnie bez znieczulenia. Cudowne, niezapomniane chwile. Odpowiedz To może ja odświeże temat korzystając że jestem świeżo "po" :) Ja rodziłam naturalnie, bez znieczulenia, dostałam tylko zastrzyk z Relanium (ktory miał być zastrzykiem przeciwbólowym - najwidoczniej położna celowo zadziałała na moją psychikę mówiąc że będzie mniej bolało hehe) gdzieś w okolicy 4 cm. Świadomie wybrałam poród naturalny, chciałam to przeżyć i powitać moje upragnione maleństwo i co najważniejsze poczuć to cudowne uczucie kiedy kładą dziecko na brzuchu. Ehh warto było, choć poród miałam trudny. Najważniejsze było dla mnie to, że nie rodziłam na łóżku porodowym. Miałam do wyboru kilka opcji, skończyło się na worku sako i to był najlepszy wybór. Położna doradzała mi jaką pozycję najlepiej wybrać żeby poszło szybko i sprawnie. Jedyne co nie polecam to rodzenie na klęczka - masakryczny ból - ja rodziłam w pozycji półsiedzącej i na boku. Pozdrawiam wszystkie mamusie - te tereźniejsze i te przyszłe Odpowiedz Cesarskie cięcie wynikłe podczas porodu, strasznie to wszystko przeszłam, jedną nogą byłam na tamtym świecie z powodu zostawionego w środku łożyska. Odpowiedz W moim przypadku każda ciąża kończyła się cesarskim pierwszym porodzie miałam rodzic naturalnie ale nie było postępu w porodzie skończyło się cesarka w znieczuleniu w kręgosłup kolejne 2 porody również cesarka ze względów zdrowotnych. Odpowiedz Cesarskie cięcie planowane. Narkoza lapowki , bo za granica. Kolejny porod w przyszlosci , o ile bedzie to taki sam. Odpowiedz witam. dziewczyny a powidzcie mi jakie sa negatywne strony znieczulenia?? jestem jeszcze przed porodem i chcem sie zdecydowac na zzo... Odpowiedz Naturalnie z ZZO, ale tam gdzie rodziłam nie trzeba było dodatkowo za nie płacic. Odpowiedz Ja to właściwie nie wiem co zaznaczyć, bo rodziłam 21 godzin z czego tylko 4 ze znieczuleniem. Poprzednie 17 wiłam się w mega bólach podpięta pod ktg. Ze znieczuleniem mogłabym rodzić codziennie. :D Odpowiedz Opcja nr5- cesarskie ciecie po 14h braku postepu porodu +spadajace tetno dziecka. Odpowiedz !.cc nieplanowane (spadające tętno dziecka) bez znieczulenia Odpowiedz 1. cesarskie cięcie po 12 godzinach próbowania rodzenia; 2. naturalnie bez znieczulenia. Odpowiedz Za pierwszym razem opcja Za drugim opcja nr 2 Odpowiedz Naturalnie, bez znieczulenia (szkoda) bo miałam bóle krzyżowe i myślałam że odlece na inną planete, II faza porodu super 10 minut i nic mnie nie bolało. Odpowiedz Ja pierwszy raz rodziłam naturalnie a za drugim razem cesarka Odpowiedz Ja urodziłam naturalnie we wspomagaczem tj - ze znieczuleniem ZZO Odpowiedz Ja jestem zielona w tym temacie, ale powiedzcie mi cz warto brac(zapłacic) za ZZO? Strasznie się boję bólu i niestety nie jestem wytrzymała na ból.:-( temat zoo poruszany jest w innych watkach prosze nie wprowadzac balaganu Odpowiedz Dla mnie było warto, napewno jak bym rodziła II raz wziełabym to znieczulenie, bez niego nie wyobrażam sobie porodu. Nie jestem wytrzymała na ból i wychodzę z założenia że jeżeli mogę go nie czuć albo czuć znacznie mniej to wole mieć znieczulenie. A samo zakładanie drenu (chyba tak to się nazywało) i proces znieczulania nie boli. Szkoda tylko że trzeba za to tyle płacić, ale napewno nie żałowałam po wszystkim tych pieniędzy. Odpowiedz Ja jestem zielona w tym temacie, ale powiedzcie mi cz warto brac(zapłacic) za ZZO? Strasznie się boję bólu i niestety nie jestem wytrzymała na ból.:-( Odpowiedz Niby naturalnie ale wywołany oxytocyną było też znieczulenie zzo rodziłam 3:55min. Odpowiedz po 30 godzinach mało efektywnych skurczy Odpowiedz 1. sn z zzo (nie podziałało) 2. sn bez znieczulenia Odpowiedz Naturalnie, próżnociąg, znieczulenie Odpowiedz naturalnie (ze znieczuleniem) - przy drugim porodzie już wiedziałam wcześniej, że wybiorę z zzo :) Odpowiedz ze znieczuleniem, ale u mnie niestety nie zadzialalo... Odpowiedz naturalnie z zaplanowanym ZZO (w szpitalu w ktorym rodzilam było bezpłatnie) - fantastyczna sprawa - znieczulenie przyspieszyło znacznie całą akcję. Odpowiedz Pierwsze dziecko(syn) naturalnie bez znieczulenia,12 godzin Drugie dziecko(syn)naturalnie bez znieczulenia, Trzecie dziecko(syn)naturalnie bez znieczulenia, Czwarte dziecko(córka)naturalnie bez znieczulenia, min Najmłodsze bliźniaki(chłopcy) cc zaplanowane 2 godziny przed porodem. Zdecydowanie jestem za naturalnym porodem,po cc było mi bardzo ciężko się pozbierać. Pozdrawiam Odpowiedz Naturalnie bez znieczulenia, odejście wód o godz. 2 a finał o 16, II faza porou 10 min. Odpowiedz Bez znieczulenia :D II faza ok. 45 minut. Odpowiedz Naturalnie bez znieczulenia z oxytocyną. poród trwal 6 godzin i 30 minut bylo ok :D :D :D Odpowiedz naturalnie z znieczuleniem. od momentu regularnych skurczy do porodu mineły 24 godziny zaś w szpitalu 12 godzin .. chybabym dziurę w ścianie wygryzła bez zzo ;) Odpowiedz Naturalnie, bez znieczulenia i innych dodatków. W 38t 6d ciąży. Poród trwał 6 i pół godziny. miałam masaż szyjki macicy, ale sama chciałam ;) Odpowiedz Naturalnie bez znieczulenia. Obyło się bez nacięcia :D poród trwal nie cale 5 godzin i ogolnie bylo ok, nie wspominam tego źle. Odpowiedz Naturalnie bez znieczulenia z oxytocyną. Poród trwał 1,25. Nacięcie bez znieczulenia i szycie też , ale nie czuję żadnego szwu na zewnątrz i po porodzie mogłam normalnie siedzieć. Odpowiedz Planowane cc ze względu na położenie miednicowe. Drugą ciążę raczej też chciabym w taki sposób zakończyć, ponieważ w Toruniu nie ma szans na zoo. Odpowiedz Ja tu nie mam na co głosować chyba. Miałam cc ale ani nie planowane ani nie w trakcie porodu, tylko wynikłe przy rutynowym ktg, bo nasz synek postanowił się pępowiną pobawić i postraszyć rodziców wahającym się tętnem ;) Odpowiedz naturalnie bez znieczulenia i godzinę po porodzie mówiłam, że mogę już rodzić następne :D Odpowiedz opcja nr 1 cala akcja porodowa wspomagana byla oksytocyna a pod koniec I fazy dostalam dolargan a 20 minut pozniej mala byla na swiecie, dostala-jak nazywaja to lekarze-odtrutke(czy cos w tym stylu). porod wspominam dlatego ze trwal niecale 4 godziny i nie byl az tak jednak lekarz pomogl troche wyjsc na swiat, bo mi braklo sil. gdybym dala rade sama byloby extra. za drugim razem dam rade sama 8) Odpowiedz Nowe mamuski wpisujcie się. Ciekawa jestem wyników, bo mam wrażenie, że strasznie dużo cc ostatnio bylo. Odpowiedz wykonano cesarke , poniewaz maly rodzil sie twarzyczkowo i w dodatku zle wstawil sie do kanalu rodnego Odpowiedz Mojego przypadku nie ma. Ja rodziłam przez cc całkowicie nie planowane i nie w trakcie porodu w 31tc, aby ratować życie moje i dziecka. Odpowiedz Ja również rodziłam naturalnie bez znieczulenia ;) Odpowiedz Rodziłam naturalnie, bez znieczulenia, bez żadnych środków medycznych typu oksytocyna itp. Poród aktywny, przydały się pozycje ze szkoły rodzenia. Bardzo pomogła mi też kąpiel w wannie, naprawdę ulga podczas skurczy. :D Odpowiedz pierwszy raz na forum więc wybaczcie jeśli coś źle napiszę bądź .....no nie naturalnie,tj w 42 miałam 3 godziny więc chyba nie aż tak zaczęły się już gdy byłam pod kroplówką - niestety bóle miałam z kręgosłupa,jedne z najgorszych - tak powiedziała pomagało skakanie na skakałam niż rodziłam tzn za drugim podejściem do przenia Kubuś wyskoczył jak z procy... wspominam zszywanie krocza :( ,położna mówiła,że poda mi znieczulenie,ale chyba raczej oszukała niż podała bo bolało jak cholera!!!!!!!! Odpowiedz lady_of_avalon napisał(a):Ja w sumie i naturalnie bez znieczelunia i przez cc - bo miałam je dopiero po 20 minutach parcia zrobione. Generalnie porodu bez znieczelunia nie polecam i chociaz wcześniej byłam bohaterką, to przy następnym dzieciątku zamierzam wołać o znieczulenie na 3 cm.... Bolało tak cholernie, że o wszytkich mądrościach ze szkoły rodzenia od razu zapomniałam - typu korzystanie z jakis piłek, worków, drabinek, o oddychaniu musiała mi połozna cały czas przypominać. Generalnie czułam się jak zwierzątko zredukowane do najpierwotniejszych instynktów i chcące się tylko skulić w kącie... i co to ma wspólnego ze świadomym i aktywnym porodem :| identycznie było u mnie; byłam bohaterką na początku, a później...szkoda gadać; wrzeszczałam z bólu jak opętana, poród nie postępował a małemu zaczęło spadać tętno....szkoła rodzenia w tym przypadku się nie przydała Odpowiedz Eryka rodziłam naturalnie podano mi jedynie Dolargan i to okazało się za wiele jest to pochodna jakiegoś narkotyku ani dla matki nie dobre ani tym bardziej dla dziecka, totalna trauma Eryk urodzony w zamartwicy do tego doprowadziło to pseudo znieczulenie NIE POLECAM Julkę zamierzam rodzić bez znieczulenia i tak boli i tak boli w końcu to poród nie ma co narażać dziecka Odpowiedz W domu, naturalnie bez znieczulenia, czesciowo w wodzie, na dwa ostatnie pchniecia "na suchym ladzie" :D Odpowiedz cc- planowane ze względu na wadę wzroku i torbiela na jajniku z tym ,ze w końcu, nie było zaplanowanego dokąłdnie terminu- wzięli mnie najedzoną prosto z patologii, znacznie wcześniej niz było to zaplanowane Odpowiedz CC ale nie wiem czy planowane bo spędziłam 6 godzin na porodówce, zawieźli na patologię a po 3 dniach cesarka. Odpowiedz niestety naturalnie bez znieczulenia - nie polecam. Odpowiedz Opcja nr 2, naturalnie ze znieczuleniem. Juz od samego wejscia na izbe przyjęć krzyczałam ze ja rodzę z zzo. Ale za nim dostalam znieczulenie przy tych 4cm, musialam najpierw do nich dotrwać, a trwało to CAŁE ... 1,5h w moim życiu o których nie lubię wspominać Odpowiedz Miałam rodzić ze znieczuleniem,ale jak przyjechałam do szpitala,to już było 7cm rozwarcia i mój lekarz stwierdził,że za późno na analgetyki. Więc rodziłam naturalnie i bez znieczulenia. Następnym razem pojadę tydzień przed rozwiązaniem... Teraz wiedząc jak to boli,tym bardziej chcę znieczulenie. Kocham mojego Jasia nad życie,ale sam poród był dla mnie przeżyciem dość traumatycznym. Każdy z nas inaczej odczuwa i znosi ból,ja niestety,kawał baby a okazałam się miączka... Odpowiedz Ja w sumie i naturalnie bez znieczelunia i przez cc - bo miałam je dopiero po 20 minutach parcia zrobione. Generalnie porodu bez znieczelunia nie polecam i chociaz wcześniej byłam bohaterką, to przy następnym dzieciątku zamierzam wołać o znieczulenie na 3 cm.... Bolało tak cholernie, że o wszytkich mądrościach ze szkoły rodzenia od razu zapomniałam - typu korzystanie z jakis piłek, worków, drabinek, o oddychaniu musiała mi połozna cały czas przypominać. Generalnie czułam się jak zwierzątko zredukowane do najpierwotniejszych instynktów i chcące się tylko skulić w kącie... i co to ma wspólnego ze świadomym i aktywnym porodem :| Odpowiedz opcja 5 po 11 godzinach stwierdzili ze mały sie nie urodzi naturalnie bo miał wysokie proste stanie główki Odpowiedz naturlanie, bez zzo. wszystko szło tak szybko, ze połozna powiedziała, że szkoda sie znieczulac bo sie cos moze przystopować. Odpowiedz Naturalnie, ze znieczuleniem, które działało tylko w pierwszej fazie porodu. Parte już czułam i to nieźle! Odpowiedz naturalnie, bez znieczulenia, tzn. bez ZZO lub podpajęczynówkowego, bo w tym szpitalu nie ma takiej możliwości, żeby sobie zamówić na życzenie, jest tylko do cesarskich cięć. Ale do kroplówki w którymś momencie dostawał tramal, więc nie wiem czy się liczy bez znieczulenia czy z... Odpowiedz Naturalnie ze znieczuleniem. Tak planowałam od początku, jestem bardzo nieodporna na ból (choć muszę przyznać że poród trochę mnie zahartował :) ). Znieczulenie działało całą pierwszą fazę porodu, niestety na bóle parte zeszło, ale one trwały zaledwie 30 minut więc dało się przeżyć 8) Odpowiedz Oczywiście naturalnie ze znieczuleniem (choć planowałam bez). Znieczuleni dostałam na 8 albo 9 cm., w każdym razie zaczeło działać akurat na parte :P Odpowiedz Naturalnie ze znieczuleniem. Cala akcja porodowa trwala prawie 24 godziny, wiec bez bym nie dala rady. Niestety znieczulenie nie dzialalo perfekcyjnie, ale pewna ulge na dalo. Odpowiedz Opcja nr 5 Brak postępu porodu, szyjka rozwarła się tylko na 3cm i dalej nie chciała. Odpowiedz Opcja nr 1 - naturalnie (bez znieczulenia) Odpowiedz naturalnie na poczatku bez, potem jednak nie dalam rady i blagalam o srodki przeciwbolowe... Odpowiedz Naturalnie bez znieczulenia, bo nie zdązłyłam nawet poprosić by coś mi podali :) Ale ból się zapomina ... całe szczęscie. Odpowiedz na początku chciałam ze znieczuleniem, ale w końcu zdecydowałam się bez. I nie żałuję bo wcale tak strasznie nie było. Odpowiedz Naturalnie, bez znieczulenia. Maks urodził się duży niestety, ale było to do przeżycia jak widać ;) Odpowiedz Jedyneczka - wszystko było ekspresowo - więc nawet nie zdążyłam o zzo pomyśleć lol Odpowiedz naturalnie ze znieczuleniem, choć planowałam bez... ... wymiekłam przy 4cm... Odpowiedz Naturalnie ze znieczuleniem :D Poród wspominam jako prawie bezbolesny 8) Odpowiedz nie planowane i zobaczymy jak tym razem będzie....... :| Odpowiedz Naturalnie bez znieczulenia ale było niebezpieczeństwo cc bo tętno maluszka spadało (był owinięty pępowiną) Odpowiedz sorki ze tyle razy wyslalam swoja odpowiedz...ale wczorja byly problemy z foruma i nei wiedzialam ze wczesniejsze wiadomosc wyslalam ;) upssssssssssss Odpowiedz opcja nr 1 :D U mnie w szpitalu nie było nawet możliwości zzo... Poród wspominam wspaniale, trwał 1,5 h, bólu nie pamiętam:) Odpowiedz u mnie byla opcja nr 6... do samego konca wiec nasz smok juz umie plywac ;) bylo super... chociaz babelki mnie wkurzaly ale kazalam je wylaczyc i bylo ok... polecam :) Odpowiedz Strony Poprzednia 1 2 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 61 2011-06-30 15:25:56 ilona123 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-21 Posty: 186 Wiek: 39 Odp: Jak wyglądał Wasz poród?Mi chyba tez jedno wystarczy:-)Jakies slabe jestesmy, Kobitki czy co? U mnie cięcie, synus urodzil sie z waga 4200,a w pazdzierniku konczy trzy lata i smiga do przedszkola. Bedzie dobrze i ta mysl niech towarzyszy wszystkim przyszlym mamusiom:-) 62 Odpowiedź przez amadyna 2011-07-03 10:55:35 amadyna Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-03 Posty: 19 Wiek: 31 Odp: Jak wyglądał Wasz poród?Mój poród dziewczyny powinno się nagrać i puszczać nastolatką. Trzy razy by się zastanowili za nim by zaczęli uprawiać sex bez zabezpieczenia. Wspomnień wolałabym nie mieć, po za widokiem dziecka resztę bym wymazała . Pokrótce mój poród trwał ok 6 godz czyli szybko jednak nie należał do normalnych. Podobno mieliśmy duuużo szczęścia że ja i moje dziecko żyjemy. Cały poród niestety nie miałam odpowiednich skurczy aby móc urodzić po mimo że lekarze próbowali zwiększyć siłę skurczy. Rozwiązaniem lekarza tej całej sytuacji gdy zaczęło być groźnie to było wypchnięcie mojego dziecka z brzucha bez akcji skurczowej!. Te co już rodziły mogą sobie chyba wyobrazić co to za ból musiał być. Cały poród nie dali mi żadnego znieczulenia. Pod koniec porodu położna zrobiła nacięcie krocza oczywiście też bez fazy skurczowej i znieczulenia. Dużo by było pisać pokrótce efekt jest taki że jestem 3tyg po porodzie szwy po nacięciu krocza mi się rozeszły więc mam otwarta ranę, ja napycham się tabletkami przeciwbólowymi jak mentosami i z całego tego wrażenia po porodzie zablokowała mi się laktacja więc dziecka nie mogę karmić piersią. Co bym zmieniła jak bym mogła się cofnąć w czasie? Potrzykroc wybrałabym cesarkę. Bo skręca mnie teraz jak ktoś mi mówi że poród naturalny jest lepszy... Ale niesugerujcię się tym co piszę ja po prostu miałam pecha i przemawia przeze mnie złość lecz jednak nadal uważam że kobieta powinna mieć prawo wyboru jak woli rodzic. Bo konsekwencje mojego porodu "naturalnego" niestety będę czuć i leczyć jeszcze przez wiele tygodni albo i miesięcy... 63 Odpowiedź przez Krecik84 2011-07-03 13:43:47 Krecik84 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Doradca Zawodowy Zarejestrowany: 2010-11-20 Posty: 9,300 Wiek: 30 Odp: Jak wyglądał Wasz poród? Ja poród wspominam bardzo pozytywnie wody odeszły mi w 36 tc więc byłam przestraszona, że dziecku coś może dolegać. Na szczęście Mała jest zdrowa i określili ją na 37-38 tc więc źle miałam obliczony termin porodu. od do leżałam na porodówce czekając na zmianę lekarzy i podanie mi kroplówki na silniejsze skurcze. o dostałam te kroplówkę i zrobiono mi lewatywę skurcze się tak ruszyły, że miałam jeden po drugim. Urodziłam o więc poród miałam krótki i bolało jak cholercia, ale przecież miało boleć Podczas porodu robiono mi ze 3 razy masaż szyki , który bolał po stokroć bardziej niż bóle przy skurczach ale dzięki temu rozwarcie ładnie szło. To był mój pierwszy poród a moje położne życzyły sobie więcej takich pierworódek więc jestem z siebie dumna. Nastawienie do porodu miałam pozytywne, wiedziałam, że wiele ode mnie zależy czy rozwarcie będzie szło czy nie. Wiedziałam, że będzie bolało ale starałam się nie bać i nie bałam się straciłam dużo krwi, rany po porodzie trochę bolały. Pomimo bólu wspominam poród jako jeden z najpiękniejszych dni w życiu rodziłam bez znieczulenia bo u mnie w szpitalu również go nie podają wiele osób mnie starczyło, że mój szpital i porodówka to rzeźnia ale nie dałam się zastraszyć i miałam najfajniejsze położne jakie tylko można mieć zaznaczę, że nikomu nie dałam złamanego grosza opiekę miałam super! "Prosiłam o wszystko ,żeby cieszyć się życiem, dostałam życie ,żeby cieszyć się wszystkim "Jadzia SN, godz. 2550, 53 cm. 64 Odpowiedź przez JoannaW 2011-07-06 18:01:33 JoannaW Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-13 Posty: 13 Wiek: 30 Odp: Jak wyglądał Wasz poród? Jedyną rzecz którą pamiętam z mojego pierwszego porodu to ból przy nacięcia zapomina się bóle porodowe, ale minęło prawie jedenaście lat a ja nadal pamiętam jak to bolało. Każdy ma prawo sie mylić, ważne aby gdy stwierdzi swoja pomyłke chciał ja naprawić i sie do niej przyznać 65 Odpowiedź przez BUNIA 74 2011-07-09 20:17:43 BUNIA 74 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-04 Posty: 6 Odp: Jak wyglądał Wasz poród?rodziłam trzy razy i każdy byl inny pierwszy : szok nie wiedziałam co się dzieje 45 minut ..chłopczyk 4250 i 61 cm myślę bomba drugi : trochę przytomniejsza (widziałam ściany ))nawet bóle krzyżowe mnie złapały godzina i dziesięc minut ...córcia po ośmiu latach w pełni świadoma praw i obowiązków wynikających z porodu ..aaaaaaaaaaaa bolało dwie godziny i na końcu rzut na kolana ...synuś .mówię sobie nigdy więcej ( córcia chce siostrę !) ale wiem jedno było warto pozdrawiam 66 Odpowiedź przez mrsWho 2011-07-10 22:56:58 mrsWho Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-08 Posty: 19 Odp: Jak wyglądał Wasz poród? Ja rodzilam kilka miesiecy temui przezylam prawdziwy koszmarprzy porodzie podano mi gaz jako znieczulenie bo na nic innego nie bylo juz czasu"i odlecialm"doszlo do krwotoku, nacieciarana dlugo nie chciala sie goica teraz sama juz nie wiem co mam robic poniewaz minelo juz prawie szesc miesiecyi nadal potwornie boli bywaja dni ze mam problemy by usiasc normalnie niestety nie moge w te chwili przyjechac do Polski a tu gdzie mieszkam jak do tej pory nie otrzymalam skutecznej pomocy 67 Odpowiedź przez nala_24 2011-09-30 22:57:25 nala_24 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zawód: student Zarejestrowany: 2011-08-01 Posty: 33 Wiek: 24 Odp: Jak wyglądał Wasz poród?Mój poród trwał trochę ponad 12 godzin i był dość ciężki, synek za nic nie chciał "wyjść". Dokładnie pamiętam ten okropny ból i jeszcze gorszy strach, że to wszystko się źle skończy i dla maluszka i dla mnie. Na szczęście trafiłam na wspaniałe położne i lekarza którzy podnosili mnie na duchu. Wszystko skończyło się dobrze, szybko doszłam do siebie, a chwilę w której położono mi na brzuchu moje maleństwo, takie maleńkie, cieplutkie i śliczne (choć całkiem brudne), wspominam jako najcudowniejszą w życiu. Żałuję że nie było przy mnie mojego męża, który stchórzył, ale to jego strata. 68 Odpowiedź przez women 2011-10-10 13:00:27 women Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-19 Posty: 373 Wiek: 26 Odp: Jak wyglądał Wasz poród? Ja rodziłam ponad 5 lat temu, ale pamiętam dokładnie po terminie, w 42 tyg. miałam wywoływany poród, dostałam kroplówkę po 18, poczułam lekki skurcz, nie byłam pewna czy to już, nagle coś ze mnie wyleciało, jakby ktoś odkręcił kran z wodą No i się zaczęło, dość szybko szło, najgorszy ból był jak położna wkładała rękę we mnie, żeby poszerzyć szyjkę macicy, bo było małe rozwarcie, boszz co za koszmarny ból, skurcze były znośne, nawet rozmawiałam przez tel położna nie kazała mi przeć, ale w pewnej chwili mój organizm sam parł. córeczka chciała wyjść wtedy podeszła i mówiła że już czas i jak poczuje skurcz to mam przeć, po 20 min poczułam ulgę, urodziłam, przecięłam pępowinę i się wzruszyłam, położyli mi córkę na klatkę na chwilę. Mój poród trwał 2,30 godz, muszę przyznać że nie było tak źle wcale, nie ma co się bać. Nie krzywdź, a nie będziesz krzywdzony..Szanuj innych, jak siebie samego... 69 Odpowiedź przez Ida_sierpniowa_31 2011-10-10 14:15:50 Ida_sierpniowa_31 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zawód: inżynier Zarejestrowany: 2011-10-07 Posty: 28 Wiek: 31 Odp: Jak wyglądał Wasz poród? Moj porod nie byl fajny... Urodzilam 5 dni po terminie, po 12 godzinach od pierwszych boli, w wielkim stresie dlaczego nic sie nie dzieje. Pojechalam do szpitala z regularnymi bolami, ale polozna stwierdzila, ze TO NIE SA BOLE (matko, to co nimi jest...) i polozyla mnie na oddziale patologii ciazy, skad po 2 godzinach o wlasnych silach pomaszerowalam na porodowke, po interwencji mojego meza. Tam od razu dali mi kroplowke (a jakze...) i zaczela sie jazda. Bole byly okropne, mialam wrazenie ze umieram, nie wiem, ale chyba w pewnym momencie moj organizm wylaczyl swiadomosc, bo przez kilkanascie minut mnie nie bylo. Nie krzyczalam, nie szalalam, wylam sobie po ciuchutku kleczac przy łozku porodowym (blogoslawieni ci, ktorzy wymyslili aktywne porody...) i oddychalam, zeby mojej dziecince pomoc. Porod to masakryczne przezycie, nie oszukujmy sie, ale do przezycia. I jakos ja nie mam tak, ze juz zapomnialam o tym bolu. A obiecywali, ze nie bede pamietac Pozdrawiam nierozpakowane mamy i zycze duuuzo sily i odwagi. Co przyjdzie kaktusowi z tłumaczenia wszystkim, że w środku jest miękki... 70 Odpowiedź przez minia23 2011-12-12 18:49:01 minia23 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: nauczyciel(bezrobotny) Zarejestrowany: 2011-04-11 Posty: 14,509 Wiek: 27. Odp: Jak wyglądał Wasz poród? ja swój poród wspominam bardzo mile..2 dni przed pobolewały mnie plecy.. dzień przed bolały mnie co jakiś czas tyle, że były to mocniejsze bóle.. wszyscy mówili, że to penie skurcze przepowiadające czy coś 13 listopada miałam bóle krzyżowe cały dzień co 10 minut.. na wieczór nasiliły się do tego stopnia, że ciężko było mi chodzić.. więc wzięłam gorącą kąpiel i postanowiłam, że pojedziemy z mężem na porodówke.. zbadano mnie, podpięto pod ktg i lekarze stwierdzili, że to jeszcze nie mój czas, że może urodzę następnego dnia.. położono mnie na patologii ciąży.. była godz. 22.. po północy skurcze nadal krzyżowe ale co 2 minuty.. więc poszłam do lekarza i mówię, że coś się ze mnie sączy i że mam skurcze regularne.. znowu badanie 4cm rozwarcia,. porodówka, ale dalej twierdzili, że to nie to.. tam leżałam podpięta pog ktg, które ni epokazywało żadnych skurczy, jednak zaniepokojona położna postanowiła mnie zbadać i stwierdziła, że ja już rodzę, pełne rozwarcie i zanikające tętno dziecko.. przebili mi pęcherz, zielone wody i szybka kacja porodowa.. o godz. zdrowego synka.. jednak niedożywionego.. dziecko miało WĘZEŁ PRAWDZIWY na pępowinie i przez ostatni miesiąc nie dostawało odpowiedniej ilości składników odżywczych.. teraz Dominik ma już rok, jest zdrowy, wesoły i okropny z niego łobuziak..ale takie porody to mogłabym znosić bez problemu:) małe szczęście! Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*] 71 Odpowiedź przez nieznajoma85 2013-04-07 11:49:11 nieznajoma85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-19 Posty: 646 Wiek: 28 Odp: Jak wyglądał Wasz poród?Mimo wszystko wspominam rodzenia bardzo miło. Urodziłam 2 dzieci, różnica między nimi to prawie 6 lat, a i zupełnie inaczej rodziło mi się w 2006 roku, a inaczej w 2011 Najpierw urodziłam córkę, pierwszych bezbolesnych skurczy dostałam ok 21. Były to bezbolesne skurcze ale w równym odstępie czasu i miałam przeczucie że już się zaczyna. Mąż był za granicą i napisałam mu tylko sms. Jak powiedziałam mamie to mało nie wyszła z siebie. Wpadła w panikę (kobieta która urodziła 4 dzieci) i zaczęła chodzic w koło pokoju nie wiedząc co ma ze sobą zrobić. Ja się tylko śmiałam bo wiedziałam że to jeszcze trochę potrwa. Przyjechali po mnie teście. Na izbie przyjęć trafiłam na najgorszą lekarke jaka mogła mi się trafić... Na porodówce zostałam sama. Położna zrobiła lewatywe i poszła do pokoiku obok. Kazała mi dać znać dopiero jak zaczną się bóle parte. Lekarka całkowicie wyszła i zostawiła nas same. Bolesne skurcze zaczęły się dopiero ok północy a parte tuż przed trzecia. Położne położyła mnie na łóżko a lekarka nie raczyła przyjść więc małą urodziłam sama z położną w asyście lekarza dla źle wspominam nacinanie krocza bo położna nie trafiła na sam skurcz tylko tuż przed i bardzo bolało. Miałam ochotę ją kopnąć Po urodzeniu małą tradycyjnie położyli na brzuch a następnie zabrali pod lampy w celu zmierzenia zważenia itd. W tym czasie zjawiła się łaskawie Pani doktor i zaczęła mnie szyć. Nie wspomnę już o tym że bardziej zajęta była rozmowa niż szyciem i nawet nie doszła do połowy kiedy znieczulenie przestało działać (znieczulenie miałam tylko do szycia, urodziłam bez). Po tym wszystkim poszłam na salę poporodową i tam przynieśli mi dziecko do karmienia. Po 2 godzinach trafiliśmy na normalną drugim dzieckiem za szybko pojechaliśmy do szpitala. Nasłuchałam się wcześniej od znajomych i rodziny że drugie rodzi się szybciej i jak dostałam bardziej regularnych skurczow pojechaliśmy do szpitala. Tam skurcze ustały ale zostałam na oddziale (i całe szczęście). Bóle porodowe zaczęły się dobę później tuż przed północą. 15 min po północy trafiłam na porodówkę. Ale tam to były przeboje Mąż uparł się że będzie uczestniczył w porodzie. Ok nie ma sprawy. Więc jak poszliśmy na porodowkę podłączyli mnie pod KTG a mąż wdał się w dyskusję z lekarzem, bo jest budowlańcem a akurat lekarzowi coś tam trzeba było dobudować. Trafiając na porodówkę miałam rozwarcie na 5 cm więc nikt nie spodziewał się że dziecko pojawi się tak szybko na świecie. Po podłączeniu mnie pod KTG, mąż i lekarz zajęli się sobą, położna coś tam pisała, a ja w ciągu kilku minut dostałam boli partych i zaczęłam krzyczeć że rodzę. Na początku wszyscy spojrzeli na mnie jak na idiotke, ale położna po sprawdzeniu rozwarcia stwierdziła że faktycznie rodze - było pełne Tak szybko zdejmowano mi te pasy od KTO jak nigdy wcześniej Położna ułożyła mnie na boku i kazała mężowi robić masaż krzyża. Odwraca się, patrzę a mąż prawie odpływa. Blady jak ściana mówi "kochanie nie dam rady" i uciekł. Po chwili ochłonął, chciał być twardy i wrócił z powrotem. Po kilku minutach znów musiał uciekać, bo mało nie upadł. Lekarz myślałam że padnie że śmiechu. Wyszedł za mężem żeby zobaczyć jak ten się czuje po czym wraca do mnie i mówi ucieszony "widzi Pani co zrobiła, przez Panią mąż zemdlał". Myślałam że go zabije w tamtym momencie bo mi do śmiechu nie było. Dzisiaj to nawet mi się podoba, że żartował sobie. Jeszcze jak mi się wypsnęło "k...a mać", to się śmiał "ho ho ale będzie dziecko przeklęte". W ogóle wielkie szacunek dla Pana doktora. Zajął się mną na prawdę świetnie. Chociaż nie on tu odgrywał największą rolę tylko położna która powinna dostać nobla za swoją pracę. Kobieta która pomimo średniego wieku nie miała i nie może mieć dzieci zajmuje się rodzącymi z takim zrozumieniem i oddaniem jak by sama urodziła sporą gromada Ale najbardziej podobało mi się to, że lekarz ułożył mnie w takiej pozycji prawie na siedząc z kolanami przy uszach że bardzo dobrze mi się rodziło. No i nie byłam nacinana tylko położna mnie "rozciagala". Dzięki temu nie miałam najmniejszego problemu z śniadaniem zaraz po porodzie. Mały "wyskoczył" o godzinie 00:45, także 30 min po tym jak trafiłam na porodowke. Dlatego tak cieszyłam się, że wcześniej trafiłam do szpitala. Obawiam się, że z domu jadąc mogłabym urodzić ale w samochodzie. Przy odrobinie szczęścia może w ostatniej chwili bym zdążyła Co mnie zdziwiło przy drugim? Właściwie wszystko, bo wszystko inaczej się odbywało. Po urodzeniu syna jak położyli mi go na brzuchu tak już nie zabierali. Z dzieckiem urodziłam łożysko (właściwie nie urodziłam, tylko lekarz je że mnie wypchnał). Położna założyła chyba że 2 czy 3 szwy bo delikatnie pękłam i tak na tym łóżku na którym urodziłam leżałam 2 godziny karmiąc i przytulając maluszka. Mąż jak usłyszał płacz dziecka od razu wszedł i później opiekował się mną, wycierał bo straciłam dużo krwi i robił kruszynce zdjęcia . Dopiero po 2 godzinach zabrano nas na sale i tam mierzono, ważono itd razu po trafieniu na sale mógłam normalnie usiąść 72 Odpowiedź przez andzia2013 2013-04-09 16:42:49 andzia2013 Niewinne początki Nieaktywny Zawód: sprzedawca Zarejestrowany: 2013-04-03 Posty: 8 Wiek: 31 Odp: Jak wyglądał Wasz poród?Ja urodzilam trojke dzieci . Najmlodsze 4 miesiace temu . kazdy porod byl inny kazdy jeden gorszy ale to nie ma znaczenia teraz ten bol i to wszystko jest warte tego co sie czuje jak sie zobaczy ta malenka kruszynke na swojej piersi. Emocje wielkie poprostu nie do opisania. plakalam za kazdym razem . 73 Odpowiedź przez Kasseni 2013-04-12 21:49:01 Kasseni Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-21 Posty: 115 Wiek: 31 Odp: Jak wyglądał Wasz poród? Ja mam dobre wspomnienia z porodu, jak i z okresu większy czas ciąży, obawiałam się porodu, naczytałam się i nasłuchałam jak to boli itp. nastawiałam się na już po terminie, ze skierowaniem pojechałam do szpitala, a że był już wieczór, to miałam zostać na noc, a rano miałam mieć wywoływanie porodu, ale do tego nie doszło. Koło północy zaczął mnie boleć brzuch. Z tego co inne kobiety opowiadały, ich skurcze były coraz częstsze i coraz bardziej bolesne, u mnie skurcze były takie same, nie były coraz bardziej bolesne, były jednakowe, takie bóle miałam przy miesiączkach, jedynie były coraz częstsze, choć nie regularne, np. jeden skurcz po 30 minutach, później znowu coś koło 30, później, 20, 10, 5, 2, 10, 5, 2, 2, itd. po jakimś czasie bolało jakby bez przerwy. Zaczęłam mieć to uczucie że muszę do wc. Nawet nie byłam świadoma tego że mam już skurcze parte. No i tak kilka razy szłam do toalety głupio myśląc że muszę skorzystać. Po prostu naczytałam się, nasłuchałam od innych, i czekałam aż zacznie mnie boleć bardziej, bo spodziewałam się czegoś i tak któryś raz szłam do wc, przechodziłam obok pomieszczenia gdzie siedziała babka, która tam doglądała od czasu do czasu, wcześniej jak przechodziłam to jej akurat nie było, w końcu tam była, weszłam do niej, mówię jej że ciągle mnie trochę brzuch boli, ona do mnie żebym weszła na fotel, zobaczy rozwarcie, ale zanim usiadłam, spytała mnie czy mam takie uczucie że chce mi się kupe, mówię jej że już z jakieś pół godziny, ona do mnie "to szybko na porodówkę". No i okres porodu trwał 3 porodówce tez nie było tak źle, naprawdę spodziewałam się dużego bólu, myślałam że będę błagać o znieczulenie czy coś, a tu nic. Nie było takie bolesne, jak myślałam że będzie. Było jedynie troszkę męczące, ale przez to że miałam sucho w ustach, przez co ciężko mi było przeć, nie pozwolili mi się napić, ciekawe czemu. Tak gdybym wzięła łyczka wody, od razu lepiej by było i może szybciej by poszło. Synuś jakoś nie chciał wyjść, dopiero jak mnie nacieli to wyszedł, II okres porodu trwał 1 godz i 15 łożysko - dopiero wtedy mnie zabolało, facet mi jakoś tak nacisnął na brzuch żeby to wyszło, ani te skurcze, ani rodzenie dziecka nie bolało właśnie jak ten i oczywiście musieli później założyć szwy, hehe, to też bardziej bolało niż I i II okres porodu. Całość od pierwszego skurcza do pojawienia się dziecka trwało ponad 4 nie było tak źle, lekko kobiet mówi, że kobieta wie że to już czas, ale tak nie zawsze jest, bo mając skurcze parte nie miałam o tym pojęcia. Gdyby nie to że byłam w szpitalu, pewnie bym urodziła w już wizyty u dentysty były dużo gorsze niż poród. Naprawdę, wolałabym rodzić niż iść do też mam dobre wspomnienia z porodu. 74 Odpowiedź przez Cayenne81 2013-04-12 21:56:39 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Jak wyglądał Wasz poród? moje porody dwa jakie były?pierwszy niemogę powiedzieć że ciężki,bo taki nie był,pomęczyłam sie trochę i tyle drugi?wiedziałam o co już chodzi,podeszłam spokojnie do niego,nawet położne były w szoku że ja sobie lezę normalnie i nie stękam z bólu w czasie skurczy nacinanie krocza i zszywanie w obu porodach wspominam pozytywnie,żadnego bólu itpmogę rodzić znowu,a dentysty nadal sie boję Strony Poprzednia 1 2 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

jak wyglądał wasz drugi poród